Spacer po Berlinie część 5 – gdzie jeszcze warto?

Spacer po Berlinie część 5 – gdzie jeszcze warto?

To już ostatni post o Berlinie, w którym opowiem Wam o miejscach, takich jak: Hauptbanhof, Stadion Olimpijski i Kreuzberg. Do tego ostatniego niestety nie zdążyłem się wybrać, ale jest na trasie naszego spaceru i warto napisać o nim parę zdań.

Berlin Hauptbanhof – piękny dworzec z historią

Dworzec został wybudowany w 1871 r. i funkcjonował pod nazwą Berlin Lehrter Bahnhof. Został silnie uszkodzony w trakcie II wojny światowej, przez co w 1951 r. został zamknięty, a następnie w 1957 r. rozpoczęto jego rozbiórkę (główny portal został wysadzony w powietrze). Materiał rozbiórkowy nie poszedł na marne, zostały wykorzystany do odbudowy miasta. Na szczęście dworzec nie poszedł całkowicie w zapomnienie. Z okazji 750-lecia Berlina (1987 rok) dworzec został odnowiony i ponownie otwarty – kosztowało to 10 milionów marek. 19 lat później dworzec został ponownie wyremontowany i została zmieniona nazwa na Hauptbanhof.

Wejście główne Hauptbanhof

Ciekawostką jest zmiana nazwy, jak się okazuje nie była to łatwa sprawa i budziła sporo kontrowersji. Zarząd kolei  postanowił nadać mu nazwę Berlin Hauptbahnhof  lub Zentral-Bahnhof, co spotkało się z niezadowoleniem społeczeństwa, które chciało pozostać przy aktualnej nazwie. Po protestach zorganizowano sondaż, w którym mieszkańcy głosowali na jedną z 3 nazw. 70% głosów respondentów opowiedziało się za zachowaniem aktualnej nazwy, mimo to rząd kraju zdecydował o zmianie na Berlin Hauptbahnhof.

Wokół dworca było znacznie więcej kontrowersji, między innymi to, że skrócono długość dachu nad górnymi peronami, co spowodowało, że pasażerowie ze skrajnych wagonów wysiadają nie pod dachem tylko na deszczu. Ja osobiście stojąc i czekając na pociąg nic takiego nie zauważyłem. Jeśli do Berlina nie przyjechaliście pociągiem, a macie chwilę czasu, warto się tutaj pojawić.

Dworzec Główny Berlin

Jest to dworzec, który wyróżnia się bardzo ciekawą i nowoczesną architekturą. Hauptbanhof jest potężny, rozlokowany na kilku poziomach, obsługuje pociąg średnio co 90 sekund, w ciągu doby z dworca korzysta 300.000 osób. Koszt budowy dworca to 700 milionów Euro. Będąc w okolicach Reichstagu warto tu zajrzeć. Pamiętam mój pierwszy przejazd przez Berlin pociągiem dokładnie w 1999 roku, kiedy to zatrzymywaliśmy się z rodzicami na dworcu Berlin Zoo, przy obecnym Hauptbanhof wyglądał on wtedy jak podmiejski.

PKP w Berlinie

Kreuzberg – dzielnica Berlina dla młodych ludzi

Szczerze? Wstyd się przyznać, ale nigdy tam nie byłem. Wielkie niedopatrzenie. Ostatnio zabrakło mi do tego miejsca kilkaset metrów z Checkpoint Charlie, ale przegrałem z bólem nóg. Idziecie po prostu dalej prosto Friedrichstrasse i dochodzicie do głównego punktu dzielnicy Kreuzberg czyli placu Mehringplatz. Dzielnica warta zobaczenia, z powodu ciekawej historii, kiedyś była otoczona z 3 stron Murem i przyciągała głównie hipisów i artystów oraz imigrantów. Dzisiaj ten klimat pozostał, jeśli jesteście fanami murali i graffiti, koniecznie idź do Kreuzberg. Znajdziesz tu m.in. East Side Gallery, czyli największą na świecie galerie na świeżym powietrzu, na ponad kilometrowym fragmencie muru berlińskiego znajdziecie ponad 100 obrazów. Ze swojej strony obiecuję, że jak wrócę do Berlina to wybiorę się na cały dzień na Kreuzberg, by dokładnie spenetrować dzielnicę.

Galeria east side - malowidła na murze

Najlepsze obrazy Kreuzberg

Stadion Olimpijski

Po części to był główny punkt mojej i Ani wizyty w Berlinie. Zobaczyliśmy jak Dortmund, w składzie, którego grała nasza trójka, pokonuje miejscową Herthę 4:0. Lewandowski strzelił 2 bramki i odebrał nagrodę dla króla strzelców w sezonie 2013/14.

Król strzelców Lewandowski

Kibice Dortmundu w Berlinie

Warto wiedzieć, że w Niemczech idąc na mecz wyjazdowy, naprawdę nie macie się czego obawiać. Wszyscy są do siebie przyjaźnie nastawieni, stoją obok siebie jedząc kiełbaski z tej samej budki i piją wspólnie piwko. Kibice przeciwnych drużyn żyją w zgodzie. Pewnie gdybyście pojechali na mecz Dortmundu z Schalke aż tak przyjemnie by nie było.

Wracając do tematu, sam stadion został wybudowany na Olimpiadę w 1916 roku, która się nie odbyła z powodu I Wojny Światowej, jednak stadion znalazł zastosowanie podczas igrzysk w 1936. Igrzyska miały zostać zbojkotowane ze względu na nazistowskie zachowania w Niemczech, jednak finalnie się odbyły. Obecnie wokół stadionu znajduję się bieżnia, także jeśli zależy Wam na dobrej widoczności lepiej wybierać miejsca niżej i bliżej boiska. Co ciekawe z jednej strony przed wejściem na stadion stoją dwie wysokie wieże wyższe od elewacji stadionu pomiędzy, którymi przechodzi się na teren stadionu. Czasami pomiędzy wieżami wieszane są koła olimpijskie. Z drugiej strony w elewacji stadionu jest po prostu przerwa i trybuny są znacznie niższe. Pod trybunami znajdziecie bramę dla maratończyków, wygląda to dosyć niespotykanie.

Stadion Hertha Berlin

Inne formy zwiedzania

Jeśli szukacie niestandardowych sposobów na zwiedzanie miasta to Berlin jest do tego najlepszym wyborem. Pomijając autobusy widokowe, segwaye, największego atrakcją są trabanty. Oprócz standardowych wersji, wersja cabrio, XXL, a wszystko to, żeby dać turystom możliwość przejechania się kultowym NRD’owskim pojazdem. Jeśli to za mało, w Berlinie znajdziecie również wycieczki kultowymi busami – ogórkami.

Zwiedzanie trabanetem

Podsumowanie

Berlin jest miastem, do którego aż chcę się wracać, bo z każdą wizytą odkrywam tam coś nowego. Jest to miasto, które nie może się znudzić. Jak mój przyjaciel kiedyś mi powiedział, że jedzie na cały tydzień wakacji do Berlina to się zacząłem zastanawiać, co on tam będzie robił. Teraz już rozumiem jego decyzję, niemniej dla mnie cały czas Berlin pozostanie wyborem weekendowym, a to ze względu na swoją bliskość. Wycieczkę do Berlina polecam zdecydowanie każdemu. Ja mam nadzieję wrócić do Berlina, jak już będzie po remontach w centrum, na ten moment mogą one utrudniać trochę zwiedzanie.